Lepsza jakość

pszczoły ZRRT
Pszczoły nas ratują!
17 lipca 2018
Jeszcze raz gratulujemy!
25 lipca 2018
Pokaż wszystkie

Lepsza jakość

nowe otwarcie ZRRT

– Nowi prezesi wprowadzili zdecydowanie lepszą jakość. Wcześniej Rynek był skostniałym organizmem, który czerpał korzyści tylko w jedną stronę – uważa Paweł Soroka, Dyrektor Oddziału firmy SIG w Zielonej Górze.

Waldemar Klepka jest właścicielem spółki „Kurczak”. Od 20 lat prowadzi spółkę na terenie Zielonogórskiego Rynku Rono-Towarowego S.A. Na pytanie, jak ocenia pierwszy rok pracy nowego zarządu, mężczyzna odpowiada bez chwili wahania. – Nasza współpraca od samego początku układa się znakomicie. Co to dużo mówić, nowi prezesi, to są po prostu normalni ludzie. W każdej sprawie można się z nimi dogadać.  Z poprzednim zarządem różnie to bywało – nie ukrywa Pan Waldemar.

Świeży powiew, nowa krew

Paweł Soroka jest dyrektorem zielonogórskiego oddziału firmy SIG, która swoją siedzibę również ma na terenie Rynku. O pracy zarządu w ostatnim roku wypowiada się w samych superlatywach. – Nowi prezesi wprowadzili zdecydowanie lepszą jakość. Wcześniej Rynek był skostniałym organizmem, który czerpał korzyści tylko w jedną stronę. Aktualni szefowie spółki są dużo bardziej elastyczni i otwarci na nasze potrzeby. To świeży powiew, nowa krew, która była bardzo potrzebna. Właściwie na każdym polu to działanie się poprawiło. Strona internetowa wreszcie zaczęła funkcjonować jak należy, jest często aktualizowana. Widać, że prezesi mają pomysł i dużo zaangażowania oraz chęci. Widać nowoczesne podejście do biznesu, z czym wcześniej nie mieliśmy tutaj do czynienia – porównuje Paweł Soroka

Pozytywnych opinii ze strony kontrahentów pojawia się bardzo wiele. Ale trudno się temu dziwić. Nowi prezesi spółki, tak jak zapowiadali zaraz po objęciu sterów wprowadzili zupełnie nowa jakość w kontaktach z kontrahentami.

– Już we wrześniu w pierwszym numerze Informatora zapowiadałem, że zależy nam na poprawie jakości oferowanych usług. Wspominałem wówczas, że wsłuchujemy się w potrzeby naszych klientów i budujemy zaufanie we wzajemnych relacjach. Na starcie mieliśmy nową wizję współpracy z klientami, którą przez rok konsekwentnie wprowadzaliśmy w życie. Te wszystkie pozytywne opinie, które teraz do nas spływają, są najlepszym dowodem, że obraliśmy właściwy kierunek działania – ocenia prezes ZRRT Tomasz Czajkowski.

Nie ma miejsca na improwizację

Wiceprezes Mirosław Zelisko dodaje, że zgodnie z zapowiedziami, także infrastruktura na Rynku systematycznie poprawia się. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasza praca to misja. Dlatego w zarządzaniu spółką wprowadziliśmy wiele dobrych praktyk nowoczesnego biznesu. Przy prowadzeniu tak dużego organizmu nie ma miejsca na improwizację. Wszystko musi być bardzo dokładnie zaplanowane, a plany konsekwentnie wdrażane w życie. Działamy transparentnie, zdając sobie sprawę z tego, że naszą największą siłą, są kontrahenci. Dlatego robimy wszystko, żeby poprawić jakość usług im oferowanych – mówi Mirosław Zelisko.

Co ciekawe, zmiany na Rynku dostrzegają sami zielonogórzanie. – Mieszkam na osiedlu sąsiadującym z Rynkiem już od 15 lat. Wcześniej się zastanawiałem, jak to w ogóle możliwe, że przez tyle lat spółka skarbu państwa nawet nie dorobiła się ogrodzenia. No w głowie mi się to nie mieściło, że codziennie przez teren giełdy mógł sobie na skróty przejechać kto chciał i jak chciał. Przecież to była prowizorka. Na szczęście wreszcie to się zmieniło. Jakiś czas temu teren został ogrodzony. I bardzo dobrze, przecież to jest nasze wspólne dobro – uważa Roman, który mieszka przy ul. Anny Jagiellonki.